2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Statystycznie na naszej planecie wypija się dziennie dwa miliardy dwieście dwadzieścia pięć milionów filiżanek kawy. Nic dziwnego, że miłośnikom czarnego naparu udało się stworzyć wiele niekonwencjonalnych sposób jego serwowania. W tym artykule opisuję kilka z nich.
Piciu kawy w tradycyjny etiopski sposób towarzyszy kadzidło. W jednej ręce trzymamy malutką czarkę z ekstremalnie mocnym, wręcz gęstym naparem z kawy w ilości mniej więcej espresso lungo (około 25-35 ml), w drugiej, niewielkie kamionkowe naczynie wypełnione mieszanką tlących się ziół, roztaczających intensywny aromat. Co kilka łyków kawy, wciągamy nosem dym kadzidła, który wzmacnia wrażenia smakowe.
Ziarna kawy praży się na rozżarzonym węglu drzewnym w naczyniach z żeliwa, przypominających azjatyckie woki. Następnie nie mieli się ich, lecz ściera na drobny proszek w dużych mosiężnych moździerzach. Rozdrobnioną kawę przesypuje się do ciężkich dzbanów, również z mosiądzu, i zalewa zimną wodą. Po osiągnięciu przez napar temperatury wrzenia, dzbanek zdejmuje się z żaru i pozostawia na kilka minut na pustynnym piasku, który jeszcze przez chwilę pomaga podtrzymać wysoką temperaturę w naczyniu i wydobyć z kawy więcej smaku i aromatu. Podobnie jak w Etiopii, gotowy napój podaje się w małych czarkach.
Kawę z ekspresu przelewowego lub wcześniej ugotowaną w garnku i przecedzoną przez sito, wlewa się do lampki na brandy z monetą na dnie. Robi się to do momentu, kiedy pieniądz przestanie być widoczny. Jest to sygnał, że ilość naparu jest odpowiednia. Potem dolewa się do środka białą wódkę, tyle że tym razem do chwili, kiedy moneta pojawi się znowu. Wtedy wiadomo, że proporcje tradycyjnej „kawy z prądem” w stylu fińskim są idealne. Kippis!
Do kubka z uchem wsypuje się łyżeczkę czubatą kawy instant. Potem dodaje się dwie łyżeczki cukru i łyżkę stołową wody. Wszystko trzeba energicznie mieszać przez kilka-kilkanaście minut aż ze składników powstanie bardzo gęsta emulsja, przypominająca w konsystencji masło. Na koniec zalewamy ją dopiero co zagotowanym mlekiem. Jest to jeden z popularniejszych sposobów serwowania kawy do śniadania nad Gangesem i Brahmaputrą.
Fot.1. Wyjątkowy komplet do serwowania kawy.
Wyciśnięty sok z całej dużej cytryny dosładza się sporą ilością cukru, tak by częściowo zneutralizować kwaśny smak. Następnie wlewa się do niego około 100 ml mocnego naparu z kawy, uprzednio wystudzonego. Po wymieszaniu, przelewa się całość do wysokiej szklanki, wypełnionej po brzegi kostkami lodu. I w ten oto sposób powstaje klasyczna portugalska Mazagran.
Wcześniej przygotowuje się około 100 ml mocnego naparu z kawy, po to żeby miał czas ostygnąć. Do wysokiej szklanki wkłada się dwie łyżki lodów waniliowych, które zalewa się zimną kawą. Potem nakłada się na wierzch dużą łyżkę stołową porządnie ubitej śmietanki UHT. Wszystko od góry posypuje się dobrej jakości mleczną czekoladą, której jak wiadomo w Niemczech nie brakuje, wcześniej startą na tarce. Napój pije się przez słomkę.
Do wysokiej szklanki należy wlać trzy łyżki słodkiego skondensowanego mleka i zalać je około 100 ml schłodzonej kawy. Całość miesza się bardzo energicznie łyżką lub małym mikserem do drinków. Do mikstury wlewa się następnie zwykły napar z zimnej czarnej herbaty w ilości, która umożliwi jeszcze dodanie do szklanki kilku kostek lodu. Na końcu, przed podaniem, wystarczy przemieszać napój słomką.
Do wysokiej szklanki dodaje się trzy świeże żółtka i zalewa je dwiema łyżeczkami płynnego miodu wielokwiatowego lub lipowego (powinien być jasny). Potem składniki miesza się bardzo dokładnie, tak aby utworzyły jednolitą emulsję. Do powstałego w ten sposób koglu-moglu wlewa się około 200 ml schłodzonego naparu z dobrej kawy. W taki sposób powstaje popularny nad Dunajem Kaisermelange.
Autor artykułu: |