2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Cafe Malavi to mała, sąsiedzka kawiarnia w pobliżu centrum Pruszkowa. Warto tam zajrzeć na pyszne przekąski, desery i dobrą kawę. Kawiarnia oferuje bogate, zróżnicowane menu i jest przyjazna maluchom.
Pruszków to mała miejscowość pod Warszawą, często nazywana jej sypialnią. Ma przyjemną atmosferę, w której można odpocząć od zgiełku stolicy. Jeśli szukasz miejsca na lekki lunch albo kawę i ciasto w Pruszkowie, warto wybrać się do kawiarni Cafe Malavi, położonej przy ul. Bolesława Prusa. Koncepcja kawiarni opiera się na prostym założeniu: dobra kawa w towarzystwie dobrego jedzenia w lokalnej, przytulnej atmosferze. Kawa jest w centrum tej koncepcji. Na stronie kawiarni znajdziemy informację, że “nazwa Malavi, pochodzi od nazwy mieszanki kawy: Malawi Mzuzu Geisha Viphya, pochodzącej z palarni Mastro Antonio – która zdobyła złoty medal na International Coffee Tasting w Brescii w 2010 roku.”
Wystrój Cafe Malavi jest dość prosty i minimalistyczny. Kawiarnia składa się z jednego, dobrze oświetlonego pomieszczenia, z którego przez duże okna możemy obserwować uliczny ruch. Dla mnie jest to miejsce, które nazywam “kawiarnią dzienną”. Ma klimat miejsca na kawę ze znajomą, szybki lunch czy poranną prasówkę z espresso. Przestrzeń wypełniają jasne i ciepłe kolory, drewno, nieco wzorzystych tkanin i rośliny. Wystrojem Malavi wpisuje się w estetykę współczesnych sieciowych kawiarni, jednak z nutą lokalnej, sąsiedzkiej atmosfery. W rogu naprzeciwko baru znajduje się mini kącik dla dzieci. Można skorzystać także z krzesełka dla dziecka. Wystrój jest przyjemny i przyjazny, jednak główną zaletą kawiarni jest dla mnie jej menu!
W Cafe Malavi zamówiłam americano z podgrzanym mlekiem podanym osobno. Kawa była bardzo dobra i szybko i sprawnie podana. Do niej dołączyły w krótkim czasie tosty z kurczakiem, serem pleśniowym i pomidorem. Było pysznie! Co więcej znajdziemy w menu? Opcji jest naprawdę dużo. Wśród kaw moją uwagę zwróciła zebra mocha, czyli kawa z białą i ciemną czekoladą, a także moje ulubione, jednak rzadko spotykane, espresso z tonic’iem. Większość standardowych kaw dostaniemy także w wersji mrożonej, wśród nich mnie kusi najbardziej mocha z czekoladą. Do kaw możemy dobrać ciekawe syropy - lawendowy lub różany. Cafe Malavi ma też coś dla amatorów metod alternatywnych - kawę przygotowaną w aeropressie, chemexie lub dripie. W menu z herbatą zwraca uwagę herbata mrożona oraz matcha latte, czyli zielona herbata ze spienionym mlekiem i syropem waniliowym.
Pod kątem jedzenia też jest ciekawie. W menu znajdziemy szybkie przekąski takie jak wrapy, quesadilla, tosty i kanapki. Można skusić się także na słone naleśniki podawane z sałatą lub słodkie z bitą śmietaną i gałką lodów. Najciekawiej wygląda karta deserów. Większość jest oparta o lody, których smaki można dowolnie wymieniać. Wpadła mi w oko “Jabłkowa finezja” - deser lodowy z prażonymi jabłkami na ciepło, cynamonem, rodzynkami i bitą śmietaną. W karcie znajdziemy też koktajle owocowe, świeżo wyciskane soki, lemoniadę oraz czekoladę na gorąco. Zimą pojawiają się różnego rodzaju gorące napoje na bazie przypraw i cytrusów, a w tłusty czwartek można liczyć na wegańskie pączki!
Cafe Malavi ma przyjazny, sąsiedzki klimat. Można poczuć się tu jak w domu. Kawiarnia włącza się w akcje społeczne, organizując na przykład zbiórkę funduszy na wydanie zbioru bajek terapeutycznych pod patronatem Fundacji Mam Marzenie. Warto śledzić stronę kawiarni na portalu Facebook, gdzie dowiemy się o nowościach w ofercie, trochę o kawie, a także o innych działaniach kawiarni i specjalnych wydarzeniach. Polecam!
Autor: Emilia Pawłusz