Jak smakuje kawa w cukierni Sowa?

Jak smakuje kawa w cukierni Sowa?To już standard, że cukiernia jest zarazem kawiarnią. Cóż bowiem lepiej pasuje do słodkiego ciastka niż nasza ulubiona kawa? Wybrałam się sprawdzić, jak smakuje ta podawana w cukierni Sowa.

Nie ukrywam, że Sowa jest jedną z moim faworytek, jeśli chodzi o słodkości. Raz na pół roku mam okazję dosłownie objeść się smakołykami z Sowy - a to za sprawą mojego wujka, który przyjeżdża z Bydgoszczy z pudełkami pełnymi ichniejszych wyrobów. A to właśnie tam - w Bydgoszczy została założona firma. Było to w roku 1946 a obecnie swoje punkty sprzedaży posiada w całej Polsce, szczególnie w dużych miastach takich jak Warszawa, Poznań, Gdańsk czy Rzeszów. I jeszcze wielu innych.

W weekend miałam okazję spróbować tej w Gdańsku w Galerii Morena. Podaję dokładne miejsce, ponieważ kawa, choć ta sama gatunkowo i przygotowywana w takich samych ekspresach do kawy, może się znacznie od siebie różnić. Największy wpływ ma na to wprawna ręka baristy, jego wiedza i doświadczenie.

Mogłoby się wydawać, że kawa serwowana w zatłoczonym centrum handlowym nie może być smaczna. A jednak... Ta w Sowie jest bardzo smaczna, nie zawiodłam się na cappucino, tradycyjna kawa biała była równie smaczna. Co więcej, kawę podano w uroczych filiżankach (ach, jakbym chciała mieć takie filiżanki w domu ;) ) a do tego cukier trzcinowy (którego używam tylko wtedy, gdy kawa jest obrzydliwa a brak kofeiny jest wyraźnie odczuwalny i trzeba ją wypić) i małe gorzkie czekoladki.

Czegóż trzeba więcej od weekendowej chwili w kawiarni? No może tylko tego małego kawałeczka makowego ciasta z kremem ;)

Autorka artykułu:
Ewa Kuzak - Nadworna Rozłupywaczka Ziaren

Autorka artykułu: Ewa Kuzak - Generalny kawoszMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: ewa@cie-kawa.pl  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! :)

Milena Hałko
2018-01-19

Mam podobne wrażenia odnosnie kawy z Sowy! Szkoda, że pochodzenie ich jest bardzo skrywaną przez markę tajemnicą, jednak niesamowicie zaskoczyła mnie jakość i świeżość ziaren. Pan Adam (pozdrawiam sąsiada), zadbał również o tę pozycję w swoim menu z charakterystyczną dla niego steve-jobowską prefekcyjnością. Moje gratulacje. Jako koneserce-amatorce, domowemu krytykowi, byłej baristce, ipasjonatce kawy - chylę czoła doborze ziaren.


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy