2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Trudno znaleźć osobę, która nie zna jakiegoś alergika. Do powszechnie znanych alergii takich jak uczulenie na pyłki roślin, pokarmy czy sierść zwierząt już przywykliśmy. Niestety, niesprzyjające warunki środowiskowe, w jakich dorastamy, które - począwszy już od życia płodowego - oddziałują na nas negatywnie tworzą sprzyjające podłoże do rozwoju nowych, zaskakujących ich rodzajów. Czy wśród nich znajdziemy naszą ulubioną kawę? Jeżeli tak, kogo dotyczą te alergie i czy występują powszechnie?
W dzisiejszych czasach trudno znaleźć osobę, która nie zna kogoś obarczonego dokuczliwą alergią. Życie w sterylnych warunkach, brak kontaktu z popularnymi alergenami – jak chociażby w przypadku dzieci wychowujących się w mieście i nie mających styczności ze zwierzętami - powodują pewnego rodzaju wyjałowienie organizmu i nienaturalne zmniejszenie jego odporności na pewnego rodzaju substancje biologiczne. Podobno w miastach mieszka 4 razy więcej alergików niż na wsi. Pytając dziecka skąd się bierze mleko, usłyszeć możemy, że ze sklepu. To m.in. obrazuje jak daleko jesteśmy od tego, co jeszcze kilkanaście lat temu było naszym częstym udziałem. Kiedyś maluchy tarzały się podczas wakacji w sianie, całowały w pyszczek małe cielaczki a biedne kaczki chowały się po kątach. Dziś mamy biegną z mokrymi chusteczkami, wycierając małe rączęta każdorazowo po jakiejkolwiek czynności, na wakacje jeździ się do kurortów a dziadkowie są zbyt zapracowani, aby zająć się wnukami.
Oczywiście, jeżeli chodzi o kawę nie możemy mówić o takiej zależności. Kawy mamy pod dostatkiem i na wyciągnięcie ręki. Jeżeli kogoś dopadnie tego rodzaju alergia może nazwać się wyjątkowym pechowcem, ponieważ istotnie jest to rzadkość – przynajmniej wśród przeciętnych kawoszy. Jednak, jeżeli po wypiciu małej czarnej kawy obserwujesz wystąpienie pokrzywki, bólu głowy, problemów z przełykaniem, drętwienia twarzy dłoni lub stóp to warto udać się alergologa.
Kto więc jest narażony na uczulenie spowodowane kontaktem z ziarnem kawowca? Otóż okazuje się, że ludzie zawodowo zajmujący się obróbką kawy. Np. w krajach słabiej rozwiniętych, pracownicy zajmujący się zielonym ziarnem borykają się z problemem narażenia na ekspozycję na kurz. U osób tych, przebywających w miejscu pracy obserwowano objawy typowej reakcji wziewnej: kaszel, kichanie, problemy z oddychaniem i wodnisty katar.
Styczność z zielonym - przygotowanym do obróbki - ziarnem kawy naraża również na alergię (choć w mniejszym stopniu) pracowników fabryk wysoko zmechanizowanych. U ponad 20% pracowników jednej z fabryk stwierdzono objawy astmy a u 25% stwierdzono dodatnie punktowe testy skórne z wyciągami z zielonej kawy. Można łatwo wyobrazić sobie jak bardzo musi być to uciążliwe. Jeżeli środki farmakologiczne nie pomogą w zniesieniu objawów w/w przykrych przypadłości, jedynym dobrym wyjściem wydaje się rezygnacja z pracy.
Uczulenie jest podstępną przypadłością i to, że urodziłeś się bez jego objawów, nie znaczy, że nie wystąpią one w ciągu życia. Miejmy tylko nadzieję, że jeżeli już do tego dojdzie nasza nadmierna reakcja na alergen nie będzie zbyt silną i uciążliwą towarzyszką naszego życia.
Autorka artykułu: |