2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Od niedawna pojawia się ich coraz więcej w ofercie sklepów ze sprzętem kuchennym ale i wnętrzarskim – bo trudno odmówić wielu filiżankom cieszącego oko designu. Jednak zastanawiam się czy warto. Wyjaśniam dlaczego.
Ostatnio szukałem zestawu filiżanek do nowej kuchni. Chodziło mi o coś, z czego moglibyśmy korzystać w domu na co dzień. Kiedyś żona w swojej pracy dostała w prezencie kubek termiczny z pokrywką. Przyszło mi na myśl, czy nie ma w sprzedaży filiżanek w takiej opcji, bo skoro już kupować, to coś jak najbardziej praktycznego. Poza tym, lubię kiedy kawa jest przez dłuższy czas gorąca i stąd taki pomysł.
Po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy filiżanka termiczna, bardzo szybko natknąłem się na sporo produktów odpowiadających mojemu zapytaniu. Wybór jest bardzo szeroki. Niestety wszystkie naczynia mają jedną wspólną cechę. Są drogie. Zastanawiam się z czego to się bierze. Czy technologia wytwarzania jest kosztowna, szkło musi mieć jakieś specjalne parametry? A może to po prostu, nowość. Co powoduje, że za niektóre produkty trzeba zapłacić nawet ponad 90 złotych za sztukę?!
Aż się pokusiłem o bliższe przyjrzenie się opisom technicznym tych naczyń. W większości z nich natknąłem się na informację, że filiżanki wykonane są z ultralekkiego szkła żaroodpornego w technologii podwójnych ścianek. Poza tym, że większość sprzedawców internetowych po prostu, używa tego samego opisu na zasadzie kopiuj/wklej, to coś jeszcze mi tu nie pasuje. OK, rozumiem, szkło żaroodporne może być droższe od zwykłego, tylko czy aż o tyle. Przecież w sklepie są naprawdę porządne naczynia żaroodporne za 200 złotych, z których można by zrobić 10 takich filiżanek. Nie wymieniam tu tych dużo tańszych o cenach zaczynających się mnie więcej od poziomu 50 złotych. A może chodzi o te podwójne ścianki. Nie znam się na technologii szkła, ale widziałem w telewizji nie raz jego rozdmuchiwanie metodą rzemieślniczą, więc coż to takiego dla sterowanych komputerowo maszyn. To jeszcze nie koniec. Kubek termiczny podobny do tego, który ma moja żona, kosztuje na aukcjach internetowych tylko 10 złotych a zrobiony jest w ten sam sposób. Ma do tego jeszcze pokrywkę, dzięki czemu można go zabrać w podróż do samochodu.
Wiecie co, chyba nie kupię na razie tych filiżanek termicznych. Mam wrażenie, że ktoś chce szybko zarobić na tej nowości. Poczekam jeszcze trochę aż staną się tańsze i powszechniejsze.
Autor artykułu: |