Jedzenie z McDonald's? Niekoniecznie, lecz kawa jest całkiem, całkiem…

Jedzenie z McDonald's? Niekoniecznie, lecz kawa jest całkiem, całkiem…Rzadko tam zaglądam. Cieszy mnie również to, że mojego sześcioletniego syna nie interesuje zbytnio temat frytek, kurczaczka w panierce i kolorowych gadżetów. I całe szczęście ;-) Co do kawy, jeśli nie mam lepszego wyboru, to ta jest moim zdaniem, całkiem, całkiem.

Dostawcą kawy do sieci restauracji McDonald's w Polsce jest podobno firma Jacobs. Generalnie nie piję kaw tego producenta zbyt często. Nie to, że mam coś przeciwko nim, ale po prostu, rozsmakowałem się w innych, które pijam na co dzień. Jeśli mam ochotę na coś naprawdę wyjątkowego, wtedy zaopatruję się w bardziej delikatesowe gatunki za pośrednictwem sklepów internetowych. I w taki właśnie sposób próbuję ciekawostek z Brazylii, Etiopii, Indonezji czy Wietnamu. Ale skoro rzecz dotyczy kawy powszedniej, którą nie zawsze mam okazję pijać z własnego ekspresu, kawiarki czy tygielka, to napiszę kilka słów o tym, co sądzę o kawie z McDonald's.

Jedzenie z McDonald's? Niekoniecznie, lecz kawa jest całkiem, całkiem…

W sumie, chyba piłem wszystkie, które oferują te restauracje w naszym kraju. Próbowałem między innymi cappuccino, caramel latte macchiato, espresso (również w wersji macchiato), zwykłą czarną no i białą, zwaną tu flat white. Gdybym miał wyróżnić którąś z nich, to ku mojemu osobistemu zaskoczeniu, byłaby to właśnie ta ostatnia. Zwykle nie piję kawy z mlekiem, lecz w tym przypadku właśnie tę kawę wybieram najchętniej. Składa się, po prostu, z dwóch espresso z porcją spienionego mleka. Jest aromatyczna, mocna a jednocześnie aksamitna w smaku. Może dlatego też całkiem przypadło mi do gustu tamtejsze espresso. Czuć w nim, że jest zrobione ze świeżo i odpowiednio zmielonych ziaren – mam na myśli zarówno smak, jak i aromat. Natomiast w przypadku latte, tutaj – przynajmniej na mój gust – za bardzo ginie jego smak. Mam wrażenie, że zrobiona jest z pojedynczego a nie z podwójnego espresso. Jeśli chodzi o rachunek ekonomiczny, to pewnie dobrze dla McDonald's, co do smaku, niekoniecznie.

Generalnie – jeśli nie ma w pobliżu lepszej kawiarni a czym prędzej trzeba „naładować baterie”, McDonald's pod tym względem jest raczej przyzwoitą alternatywą. Wśród oferowanych tam kaw można znaleźć tę lepszą od pozostałych. Poza tym, nawet te z kartonowego kubka nie trącą nim, co się czasem zdarza na niektórych stacjach paliw. Kawa ma też całkiem przystępną cenę.

Autor artykułu:
Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Autor artykułu: Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Masz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: bogumil@cie-kawa.pl Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😎☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy