2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Czarny napar wciąż utrzymuje się w czołówce napojów spożywanych na całym świecie. Skąd więc pomysł, by wraz z niemalejącym popytem obniżać jego jakość?
Okazuje się, że wielu producentów kawy — dotyczy to nie tylko dużego rynku europejskiego, lecz również amerykańskiego - dla utrzymania stałego poziomu zysków handlowych, zaniża jakość kawy. Sposób jest dość prosty. Na przykład, do oferty wprowadzana jest nowa linia produktu reklamowanego, jako wyborna mieszanka aromatycznych kaw. Tymczasem konsument otrzymuje miks, którego skład w większości stanowi mniej szlachetny i tańszy gatunek robusty, o bardziej cierpkim i goryczkowatym smaku oraz mniej intensywnym aromacie.
Skąd to wiadomo? Na przykład, według informacji opublikowanych przez Rabobank, w 2012 roku największe palarnie kawy w USA oficjalnie przyznały, że częściej niż dotychczas przetwarzają mniej cenione ziarna, jednocześnie nie udzielając jasnej odpowiedzi, o ile zwiększyło się ich zużycie? Wnioski mogą nasunąć się same.
Niestety proceder nie dotyczy tylko producentów zza oceanu. Kryzys finansowy w 2009 roku odbił się także na branży kawowej w Europie. Chociaż, jak twierdzi wielu smakoszy, oferującym i tak lepsze gatunkowo wyroby w powszechnej sprzedaży niż te w Ameryce Północnej.
Wspomniany kryzys na rynkach nie jest jedynym powodem. Rok 2011 był bardzo słaby pod względem zbiorów arabiki, co wywindowało jej cenę do najwyższego poziomu od ponad trzech dekad. I to chyba jedyna rzecz na usprawiedliwienie dostawców, bo dlaczego związane z tym koszty przerzuca się na konsumenta, wprowadzając go w błąd? Jeśli to wszystko prawda, to jest ona bardziej gorzka od najgorszej robusty.
A Ty, drogi kawoszu, jeśli zobaczysz w sklepie, w którym kupujesz ulubioną kawę, nowy produkt tego samego producenta, miej się raczej z ostrożna.
Autor artykułu: |