2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Nasz ziemski dom z każdą chwilą staje się coraz bardziej zaśmiecony – jesteśmy tego w pełni świadomi. A jednak popularność jednorazowych kapsułek z kawą z roku na rok wzrasta. Jak pogodzić wygodę i szybkość przygotowywania kawy z dbałością o czystość naszej planety?
Dawniej rytuałowi przygotowywania kawy poświęcano dużo czasu. Wraz z postępem technicznym i technologicznym powstawały urządzenia, które tę czynność usprawniały i pomagały wydobyć z ziaren kawowca to, co najlepsze. Obecnie znane są przeróżne sposoby otrzymywania najlepszej jakości kawowego naparu, oczywiście wszystko według osobistych preferencji, jednak współczesnemu człowiekowi w dzisiejszych czasach najbardziej zależy na czasie. A dokładniej - na jak najkrótszym czasie: przygotowywania posiłków, robienia zakupów spożywczych, gotowania itd. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzą producenci żywności, sprzętu AGD i wszelkiego rodzaju akcesoriów wspomagających nas w naszych codziennych kulinarnych obowiązkach. Oferują nam optymalne, czytaj szybkie, rozwiązania, dzięki którym zaoszczędzimy swój prywatny czas. I tak właśnie powstały ekspresy do kawy na kapsułki.
Zaletą (?) ekspresu na kapsułki jest szybkość przygotowywania kawy a także prostota jego obsługi. Szybkość parzenia kawy nie jest wcale niczym nowym. Tradycyjne włoskie espresso już od kilkudziesięciu lat parzone jest w ciągu 25 sekund. Zapewniają nam to ciśnieniowe ekspresy do kawy: kolbowe lub automatyczne. Te drugie, ponadto, dozują kawę, mielą ją i po naciśnięciu odpowiedniego przycisku wyczarowują ulubiony napój: espresso, cappuccino, latte… Ekspresy kolbowe wymagają większego zaangażowania: kawa musi być uprzednio zmielona, po czym odpowiednią miarką dozujemy ilość kawy, ubijamy ją w kolbie i umieszczamy w ekspresie. Po zakończonym procesie ekstrakcji kawy należy umyć zabrudzone elementy urządzenia i przygotować go do ponownego użycia. W tym miejscu można śmiało stwierdzić, że najnowsze ekspresy na kapsułki to ekspresy praktycznie bezobsługowe. Odpowiednia ilość i odpowiedni rodzaj kawy zamknięte są w szczelnym pojemniczku, który należy jedynie włożyć w odpowiednie miejsce. Oczywiście, wcześniej należy uzupełnić pojemnik na wodę. Po zakończonym procesie parzenia kawy zużytą kapsułkę należy wyrzucić. I tu przysłowiowy pies jest pogrzebany. Ekspres na kapsułki nie tylko robi nam kawę ale także po nas sprząta. Rozwiązanie idealne ale…
…nie do końca. Jedna wypita kawa to jedna zużyta kapsułka. Załóżmy, że dziennie wypijamy trzy pyszne kawy. W ciągu roku daje nam to 1095 pustych pojemniczków po kawie. A co jeśli domowników jest więcej? A goście i rodzinne spotkania? W Niemczech problem zużytych kapsułek po kawie zajmuje zacne drugie miejsce zaraz po jednorazowych pieluszkach. My Polacy wcale nie jesteśmy gorsi, zresztą nie od dziś Zachód jest dla nas wzorem do naśladowania. Czy dobrym, pozwolę sobie pominąć. Unia Europejska zużytych kapsułek nie traktuje jako odpadu, w związku z czym nie ma żadnych regulacji dotyczących ich zbierania i przetwarzania. Tak liberalne podejście do tematu sprawia, że problem nie zniknie, wręcz przeciwnie będzie rósł wraz ze wzrostem ilości sprzedanych ekspresów na kapsułki i ich nowych użytkowników.
Najprostszy ekspres na kapsułki można kupić już za 200 zł. Nowoczesny design, kompaktowy rozmiar i prostota obsługi kuszą. Natomiast opakowanie 16-stu kapsułek z kawą kosztuje około 20 zł. Nie jest to olbrzymi wydatek ale i nie mały jeśli pijemy dużo kawy. Jednak nie do końca wiem co znajduje się w środku kapsułki. Niektóre z firm zapewniają, że kawa w kapsułkach to w 100% arabica. Próbowałam znaleźć informację z jakich plantacji pochodzą ziarna użyte do kapsułek. Niestety, takiej informacji nie znalazłam ani na opakowaniu ani na stronach internetowych firm. Tajemnica handlowa. Ponadto, niektóre z kapsułek zawierają kawę rozpuszczalną, o czym producent szczerze informuje. Nie jest to jednak żadne pocieszenie. Zatem jakość kawy z kapsułki stawiam pod znakiem zapytania.
Wróćmy jednak do problemu zużytych pojemników po kawie. Po zbadaniu tematu znalazłam światełko w tunelu. Wątłe ale jednak. W sprzedaży internetowej pojawiły się kapsułki wielokrotnego użycia kompatybilne z produkowanymi ekspresami. Wieczko takiej kapsułki nie ulega zniszczeniu podczas przygotowywania kawy, kapsułka jest otwierana i łatwa do umycia. Według mnie – świetne rozwiązanie. Jedna z firm produkuje kapsułki biodegradowalne; podaje, że ich rozkład zajmuje 2 lata. Nie jest źle. Z kolei firma Nespresso oferuje swoim klientom odbiór zużytych kapsułek podczas dostarczania przez kuriera przesyłki z nowymi kapsułkami lub możliwość przekazania ich do specjalnych punktów zbiórki. Firma informuje, że aluminium, z którego wykonane są kapsułki zostaje przetworzone i wtórnie wykorzystane do produkcji kolejnych kapsułek. Mała ilość energii potrzebnej na recykling, minimalizacja odpadów i wykorzystanie resztek kawy przyczyniają się do ochrony środowiska. Firma chwali się, że w czerwcu 2012 roku udało jej się osiągnąć w skali globalnej zdolność do recyklingu 76,4% kapsułek. Ale jak te dane odnoszą do ilości sprzedanych kapsułek? Jaki procent tych sprzedanych trafił z powrotem do firmy? Takiej informacji nie znalazłam. Nadrzędnym celem każdej firmy jest zysk. Ochrona środowiska jest z pewnością dobrym marketingowym chwytem, bowiem któż z nas nie pragnie przyczyniać się do "ratowania" naszej planety?
Szokuje nas widok olbrzymich wysypisk śmieci, z przerażeniem oglądamy zdjęcia zwierząt z kawałkami plastiku utkwionymi w ich ciałach czy ptaków uduszonych „reklamówką”. Wszelkiego rodzaju organizacje walczą o czyste środowisko. Z drugiej zaś strony, wielcy producenci zalewają nas najnowszymi wynalazkami, dzięki którym czas przygotowania jedzenia zostaje skrócony do niezbędnego minimum. A co gorsze, wszystko pakowane jest w jednorazowe opakowania. Dawno minęły czasy kiedy po zakupy chodziło się z wielkim wiklinowym koszem i wrzucało do niego owoce, warzywa, pieczywo i inne produkty żywnościowe. W dzisiejszych czasach każdy najmniejszy produkt zapakowany jest w torebkę a jeśli nie, to sami go tam umieszczamy, osobno jabłka, osobno marchewki, osobno chleb itd. Nieświadomi, omamieni wygodną formą produktu i jego pozorną sterylnością – sami przyczyniamy się do degradacji naszej planety.
Na pewno kawa z kapsułek smakuje wielu osobom, ale warto zastanowić nad alternatywą - tą bardziej przyjazną naszej matce ziemi. I w końcu - nie słuchać i nie oglądać kuszących i obiecujących reklam a wsłuchać się we własny zdrowy rozsądek.
Autorka artykułu: |
caffe
2017-01-11
nigdy nie patrzyłam na kapsułki w ten sposób...ale warto zwrócić na ten problem uwagę