2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Japończycy znani są z zamiłowania do czystości ciała, potrafią przejechać wiele kilometrów, by zanurzyć się w ciepłym termalnym basenie lub wannie wypełnionej zielona herbatą, piwem a nawet kawą...
Ekstrawagancja Japończyków zawsze mnie zadziwiała. Z pozoru ułożeni i konserwatywni, w rzeczywistości już od małego wyjątkowi i pomysłowi we wszystkim, co robią.
Nie inaczej jest z zażywaniem kąpieli. W związku z olbrzymią liczbą tzw. "onsenów" czyli miejsc, gdzie można zadbać o swoją higienę osobistą (coś na kształt naszych europejskich SPA), kurorty zaczęły prześcigać się w coraz to dziwniejszych pomysłach na urozmaicenie tej prozaicznej czynności. Jednym z takich miejsc jest kurort w pobliżu góry Fuji o nazwie Hakone Yunessun, który przygotował dla "kuracjuszy" iście niespotykane przygody. I tak, możemy zanurzyć się w wannach wypełnionych:
Kleopatra podobno kapała się w mleku i miodzie, co uchodzi za sekret jej nieskazitelnego wyglądu. Dlaczego by zatem nie spróbować innych form kąpieli niż samo mydło i woda?
Podczas gdy zupa jest dla mnie wątpliwą przyjemnością to jestem przekonana, że kąpiel w kawie może okazać się prawdziwą chwilą relaksu a do tego darmowym zabiegiem odmładzającym.
A zatem... idę parzyć kawę. Dużo kawy! ;-)
Autorka artykułu: |