2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Sam nie mam większych problemów z przyswajalnością laktozy, o ile nie przesadzę z ilością wypitego mleka lub nie napiję się tego, które nie zostało wcześniej poddane homogenizacji. W przeciwnym przypadku mam w żołądku rewolucję. Ostatnio szukałem jakiegoś rozwiązania zastępczego dla zwykłej śmietanki lub spienionego mleka. Bardziej z chęci urozmaicenia wrażeń smakowych niż z przyczyn, nazwijmy to, ustrojowych.
Wpadłem w Internecie na kilka rozwiązań zastępczych, np. mleko migdałowe, sojowe i ryżowe. O ile jeszcze to pierwsze w miarę mi smakowało (kiedyś je próbowałem, jest w porządku, ale nie wlałbym go do kawy), to pozostałe propozycje są dla mnie nie do wypicia. Wtedy natrafiłem na propozycję, by zamiast zwykłego mleka lub śmietanki dodać do kawy mleko kokosowe z puszki. Ale nie takie zwykłe, lecz w wersji skondensowanej i gęstej.
W kuchni europejskiej i amerykańskiej zwykle dodaje się je do ciast i deserów. W Azji Południowo-Wschodniej miesza się je z wodą i gotuje w tym ryż. Dzięki temu ziarna mają bardziej aksamitną konsystencję i są jakby lekko maślane w smaku. Mleko kokosowe jest tam także popularnym dodatkiem do wielu sosów i zup. Kiedyś w Tajlandii miałem okazję jeść jedną z nich w wersji z chili i owocami morza. Była naprawdę pyszna. Tylko podczas jedzenia śmiały się ze mnie kucharki, które przygotowały tę zupę, bo próbowałem zgryźć i połknąć twarde łodygi bambusa pływające w wywarze. Nie wiedziałem, że są tam tylko dla smaku. Całe szczęście, zanim trafiły do mojego żołądka, zdążyłem się domyślić, skąd się wziął u obu pań ten nagły przypływ dobrego humoru. :-)
A teraz o wrażeniach smakowych po dodaniu do kawy. Przyznam – całkiem przyjemne. Bałem się, że mleko mocno zmieni smak kawy. Okazuje się, że dzięki gęstości nie trzeba go dolewać zbyt wiele, więc zmienia go minimalnie. Jeśli poszukujesz nowych wrażeń, to delikatna kokosowa nuta na Twoim podniebieniu może Cię mile zaskoczyć. Ja swoją kawę z mleczkiem kokosowym potraktowałem jako chłodzący deser, dlatego dodałem do niej lód i cukier trzcinowy. Zwykle nie słodzę lecz w tym przypadku cukier pasował perfekcyjnie. Polecam i smacznego.
Autor artykułu: |