Piwo z dodatkiem kawy

Piwo z dodatkiem kawyOstatnio w Polsce piwa DIY (ang. Do It Yourself), czyli zrób to sam, stają się coraz bardziej popularne. Podobno moda na nie rozpoczęła się w Europie Zachodniej pod wpływem domorosłych piwowarów ze Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Tamtejsi miłośnicy złocistego trunku w latach 80-tych XX wieku, czując niedosyt jakościowy w rynkowym piwie, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Zrobili to tak skutecznie, że dzisiaj w USA jest najwięcej mikrobrowarów na świecie. Słyną one nie tylko z doskonałej jakości piwa, ale też bardzo dobrych wyrobów piwowarskich. Są też przykładem dla zapaleńców domowego warzelnictwa z Polski.

Piwa sporządza się w rozmaity sposób. Jednak mnie jeszcze bardziej zaskakują różne dodatki – miód, żurawina, ekstrakty owocowe, itd. Słyszałem, że w Czechach warzy się nawet piwo z THC (!). Wytwórcy prześcigają się w pomysłach. Nie dziwi więc, że w browarnictwie, także tym domowym, znalazła zastosowanie również kawa. Bo czemu nie…?

Podobnie jak reszta dodatków służy do wzbogacania smaku trunku. Oczywiście nie każde piwo nadaje się do tego, by zaprawić je czarnym naparem. Praktykuje się to ze stout'ami znanymi z Wielkiej Brytanii i przede wszystkim, Irlandii, w której powstaje chyba najsłynniejszy gatunek takiego piwa, czyli Guinness.

Dzięki technice ważenia stout ma gęstą kremową pianę. Natomiast palenie jęczmienia przed procesem fermentacji sprawia, że piwo ma oryginalny ciemny kolor. Niewykluczone, że właśnie ten kolor skojarzył się komuś w przeszłości z kawowym naparem, więc ten ktoś postanowił dodać go do piwa na etapie ważenia, np. dla pogłębienia barwy, dodania specyficznej goryczki lub podkręcenia aromatu.

Piwo i kawa to sprzężenie bardzo szczęśliwe dla kubków smakowych. Tak przynajmniej uważam po spróbowaniu wyrobu dostarczonego przez mojego znajomego, który od czasu do czasu zajmuje się samodzielnym warzelnictwem. Nie dość, że takie piwo jest smaczne, to jeszcze naturalne i – co dla niektórych może być bardzo istotną zaletą – także tańsze od tzw. „koncerniaków”, czyli piw produkowanych na skalę masową.

Jak w mojej ocenie smakuje domowe piwo z dodatkiem kawy? Jest przede wszystkim lekkie i bardzo mi to odpowiada. Nie lubię mocnych piw. Zresztą usłyszałem kiedyś od pewnego niemieckiego znawcy tematu, że piwo o mocy powyżej 5% alkoholu jest już ciężkie dla organizmu. Zgadzam się z tym w pełni. Ale wracając do domowego stout'a, to pozostawia on w ustach miły karmelowy posmak z nutą kawy. Na powierzchni kufelka przez długi czas utrzymuje się piana. Po schłodzeniu (tylko niezbyt intensywnym) jest bardzo świeży, dobrze gasi pragnienie i daje wrażenie sytości. Takie piwo poleciłbym każdemu. Tym bardziej, że – nie licząc własnego wkładu pracy – przybliżony koszt uwarzenia jednej butelki w domu to tylko mniej więcej 2 złote.

Autor artykułu:
Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Autor artykułu: Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Masz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: bogumil@cie-kawa.pl Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😎☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy