Prosty frykas kanapkowo-kawowy

Prosty frykas kanapkowo-kawowyMowa o jednym z moich ulubionych dań śniadaniowych, które koniecznie popijam kawą. Jest banalnie proste i zawsze bardzo mi smakuje już od wielu lat.

Kiedyś rozmawiałem z pewnym Rosjaninem, z którym miałem okazję pracować, o jego ulubionych smakach. To był facet gdzieś ze wschodu Rosji. Zdaje się z Kazania, ale nie dałbym sobie ręki uciąć. Zresztą mniejsza o to. Wracając do tematu – jestem człowiekiem ciekawym świata, chciałem poznać bliżej jego ulubione smaki, a dokładniej – ten dla niego najbardziej wyjątkowy.

Mój rozmówca powiedział mi, że nie ma dla niego niczego smaczniejszego, jak świeży biały chleb posmarowany na grubo masłem, z cieniutką warstwą kawioru, a do tego koniecznie czarna i bardzo mocna herbata, porządnie posłodzona cukrem. Pomyślałem, że to połączenie może być ciekawe i właśnie w tamtym momencie przypomniałem sobie również, że od czasu do czasu zajadam się czymś do pewnego stopnia podobnym. Przynajmniej miałem takie skojarzenie.

Moim odpowiednikiem tego przysmaku jest dużo mniej ekskluzywna wersja kanapki i napoju. Chodzi o zwykły świeży chleb, czyli ten owalny, jakiego w Polsce jest najwięcej. Musi być również posmarowany sporą ilością masła. Do tego na wierzchu powinien się znaleźć słusznej grubości plaster żółtego sera. Najlepiej zwykłej Goudy. Do popicia mocna czarna kawa, solidnie dosłodzona dwiema czubatymi łyżkami cukru. Ważne by była to zwykła „zalewajka”. To jedyna sytuacja, kiedy nieprzymuszony okolicznościami taką piję, bo żadna inna nie daje tak wyrazistych wrażeń smakowych w połączeniu z tą prostą kanapką.

Delikatny i miękki miąższ, chrupiąca i aromatyczna skórka chleba, smak masła kojarzący się nieco z orzechami, do tego słonawo-gorzkawy smak sera i słodycz gorącej, troszkę „talkowej” kawy, o bardzo wyrazistym i długim posmaku. Wiele wrażeń naraz , no i fajnie kontrastujące ze sobą konsystencje poszczególnych składników. Takie proste, a takie pyszne. Przynajmniej dla mnie. ;-) Może opis moich wrażeń zabrzmiał dla niektórych z Was śmiesznie, ale sami spróbujcie. Serio. Myślę, że warto. A nuż ktoś z Was się przekona do mojego cymesu i odkryje w nim to, co ja.

PS. Czasami jem też arbuza z kilkoma kropelkami Tabasco, którymi go skrapiam. Też bardzo lubię to połączenie. Ale uwaga, próbujecie na własną odpowiedzialność. :-)

Autor artykułu:
Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Autor artykułu: Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Masz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: bogumil@cie-kawa.pl Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😎☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy