2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
W sobotę 14 października odbył się drugi Warszawski Festiwal Kawy organizowany w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich. Popularność tego wydarzenia rośnie, co dało się wyraźnie zauważyć przeciskając się przez tłumy kawoszy. Zapraszam na fotorelację z wydarzenia.
Na scenie odbywały się ciekawe wykłady a spragnieni porannej (lub popołudniowej) kawy mogli wybierać wśród wielu kawiarni oferujących świeżo parzony czarny napar, takich jak ta na zdjęciu powyżej. Pojawiło się także stoisko ze specjalnym mlekiem dla baristów - na piance z takiego mleka można z powodzeniem uprawiać latte art. Zawody na najpiękniejszy wzór również na festiwalu się odbyły, jednak cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, że nie byłam w stanie przedrzeć się przez tłum i zrobić zdjęcia.
Budynek przy ulicy Brackiej sam w sobie zasługuje na obejrzenie od środka. Tym razem na czas festiwalu dostępna była większa część pierwszego piętra i oczywiście parter.
Na festiwalu można było skosztować kaw z wielu zakątków świata. Zazwyczaj były to kawy segmentu specialty, single lub mieszanki ale wszystko najwyższej jakości. Sama również nie omieszkałam tego zrobić. Padło na Tanzanię - ech, jakoś mnie tam ciągnie :)
Oprócz stoisk z kawą można było znaleźć te z przeróżnymi kawowymi akcesoriami, począwszy od urządzeń do parzenia czy mielenia, poprzez koszulki aż po kubki i filiżanki do kawy.
Można było również napić się podobno najdroższej kawy świata Kopi Luwak za jedyne 15 złotych. Pomimo zapewnień, że ziarna nie są oszukiwane, co obecnie często się zdarza w przypadku tej kawy, to jednak ja jej nie spróbowałam - żal mi tych zwierząt hodowanych w klatkach.
Były też słodycze, lody, gofry, herbata - do kawy warto dołączyć ;)
Jedno ze stoisk zajęła najmniejsza kawiarnia w Polsce Dobro&Dobro - kolejki po kawę nie były małe, bo serwowano iście jesienne przysmaki: latte dyniowe, kawę kasztanową i cappuOrange. Wkrótce wybieram się do kawiarni na mały rekonesans.
Jak sami widzicie - znowu wiele się działo. Festiwal to świetny sposób na poznanie różnych ciekawych rzeczy na temat kawy, spróbowanie tych wyjątkowych, najlepszych. Ja również zakupiłam dwie, który wkrótce zrecenzuje na łamach www.cie-kawa.pl. Pozdrawiam kawowo!
Autorka artykułu: |