2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Od French Pressu nie należy wymagać zbyt wiele. Nie jest to urządzenie, które ma zaparzać kawę wyjątkową w smaku albo też być jakąś szczególną ozdobą kuchni lub baru. Ma jednak swoje zalety. Przeczytasz o nich w mojej recenzji, którą uzupełnia test wideo.
Jeśli chodzi o wygląd, to nawet ze względu na swoją prostotę konstrukcyjną, French Press raczej nie ma być królem kuchennego designu. Powinien wyglądać przyzwoicie, być kompaktowy, poręczny i zapewniać odpowiednią trwałość. I taki jest zaparzacz, który Wam prezentuję.
Kupując French Press zwróciłbym uwagę głównie na jakość górnej pokrywy i tłoka, no i oczywiście, szkło. Nie jestem do końca pewny, ale testowany zaparzacz wykonany jest chyba ze szkła żaroodpornego, a jeśli nie, to jest ono dość grube, więc zmniejsza to moje obawy, że pęknie pod wpływem wrzątku.
Sekretem French Pressu jest tłok. I jest on, można powiedzieć, sercem urządzenia – jest najważniejszy, ponieważ odpowiada nie tylko za wytwarzanie ciśnienia podczas zaparzania, ale też filtrację kawowych fusów. W zaparzaczu, który testowałem, tłok wykonany został w całości z elementów ze stali, oczywiście włącznie ze sprężyną utrzymującą filtr na właściwym miejscu. W niektórych zaparzaczach tego typu sprężynę zastępuje elastyczna uszczelka z gumy, która jednak po czasie traci swoje właściwości i sztywnieje. To z kolei powoduje niewłaściwe prowadzenie się tłoka w cylindrycznym naczyniu i przedostawanie się fusów z kawy do naparu.
Dodam również, że z ciekawości do zaparzania użyłem niezłej jakości ziaren kawy, których nie mieliłem, lecz zmiażdżyłem w kuchennym moździerzu. Odnoszę wrażenie, że smak kawy, który z nich wydobyłem jest lepszy od tego, jaki osiągnąłem po ich zmieleniu.
Komu poleciłbym taki French Press? Ze względu na cenę, każdemu kto znajdzie na niego miejsce w swojej kuchni. Uważam, że może być bardzo przydatny w sytuacji, w której ktoś nie ma ekspresu do kawy lub kawiarki. Zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że kawa z tego zaparzacza smakuje mi bardziej niż z ekspresu przelewowego, z którego też korzystam od czasu do czasu. Mam wrażenie, że chodzi o ciśnienie, jakie wytwarza się podczas ściskania naparu w cylindrze. Podobne zjawisko nie zachodzi w ekspresie przelewowym, więc i walory smakowo-zapachowe kawy są też gorsze.
Zaletą jest też łatwość mycia. Możemy robić to w zmywarce ale też w zlewie pod kranem. W drugim przypadku należy tylko zwrócić uwagę, czy na siatce filtra i w sprężynie nie pozostały fusy. Na ogół znikają one bardzo szybko pod strumieniem wody.
Mam nadzieję, że po zakupie nie będziecie zawiedzeni. Ja dostałem swój zaparzacz w prezencie, ale gdybym znał możliwości tego skromnego urządzenia, wydałbym na nie, nie trzydzieści złotych, a nawet pięćdziesiąt.
Zapraszam Was do obejrzenia mojej prezentacji wideo. Miłego oglądania:
Autor artykułu: |