2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-08-30, 13:46
2020-08-22, 14:56
2020-08-16, 14:15
2020-07-31, 16:35
2020-07-25, 14:15
2020-07-18, 11:30
2020-07-12, 11:29
2020-06-25, 18:17
2020-06-19, 11:30
2020-06-11, 11:31
2020-06-01, 12:33
2020-05-29, 13:08
2020-05-23, 23:14
2020-05-16, 11:23
Kiedyś miałem częstszą styczność z ludźmi z Rosji. Przy okazji jednego z moich spotkań rozmawialiśmy o kawie. Dokładniej o sposobie jej parzenia. Moi znajomi ze wschodu byli mocno zdziwieni tym, jak najczęściej robi się to w Polsce. Mam na myśli zalewanie mielonej kawy wrzątkiem bezpośrednio przed wypiciem.
Nie wiem dlaczego ale myślałem, że ten nienajlepszy zwyczaj przybył do Polski właśnie z Rosji. Okazuje się, że byłem w błędzie. Rosjanie tradycyjnie przywiązują więcej uwagi do sposobu parzenia, zarówno kawy, jak i herbaty. W przypadku tej drugiej wystarczy podać przykład szybkowaru, który jest świetnym wynalazkiem, tak popularnym u naszych wschodnich sąsiadów, i wręcz elementem ich kultury. Moi rodzice mają jeszcze taki szybkowar. Stoi gdzieś w ich domku letniskowym. Sprawdzę przy okazji, czy jeszcze działa, bo chętnie napiłbym się tak przyrządzonej herbaty, którą pamiętam z dzieciństwa. Była bardzo dobra – szczególnie z herbatnikami posmarowanymi dżemem truskawkowym.
Co do kawy, to w Rosji ustalił się zwyczaj jej gotowania. Robi się to najczęściej w zwykłym garnku lub specjalnie przeznaczonym do tego celu czajniku. Czasem taki czajnik wyposażony jest w sitko na końcu lejka, po to by wyłapać ewentualne fusy podczas nalewania kawy do filiżanek bądź szklanek w metalowych koszyczkach. Dokładnie tych samych, w których serwuje się w Rosji herbatę.
Parzenie odbywa się w sumie w ten sam sposób, co w mosiężnym tyglu. Sposób opisałem w innym artykule, który znajdziesz tutaj: Kawa zmielona jak cukier puder. Co jest zaletą takiego parzenia? Napewno smak. Moim zdaniem fusy zmieniają go w sposób dla mnie nieakceptowalny, natomiast podczas gotowania kawy opadają one na dno garnka lub czajnika i w ten sposób nie dostają się do filiżanki.
Rosyjski sposób parzenia kawy przetestowałem osobiście, używając do tego celu emaliowanego rondla ze stali. Napar wyszedł naprawdę przyzwoity. Przypominał mi trochę kawę przelaną przez papierowy filtr w lejku, aczkolwiek – moim zdaniem – był pełniejszy. Zatem jeśli nie macie dostępu do automatycznego ekspresu, kawiarki, tygla lub innego urządzenia a nie lubicie kawy „plujki” lub kawy rozpuszczalnej. Ugotujcie zmielone ziarna. Już po kilku łykach przekonacie się, że jest to naprawdę całkiem dobry pomysł.
Autor artykułu: |