2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-07-31, 16:35
2020-06-19, 11:30
2020-03-25, 14:16
2020-03-21, 16:19
2020-03-14, 14:44
2020-02-24, 18:55
2020-02-12, 16:54
2020-02-05, 13:03
Mamy już zrecenzowaną Etiopię, teraz przyszedł czas na kolejną kawę z poznańskiej palarni – Meksyk Finca Monte Grande. Przeczytajcie czy warto ją zakupić.
Z opakowania dowiadujemy się jednej z najważniejszych informacji na temat tej kawy – pochodzi z plantacji Finca Monte Grande znajdującej się w Meksyku a położonej na wysokości powyżej 1100 m n.p.m. na zboczach pasma górskiego Sierra Madre na południu kraju. Warto w tym miejscu dodać, że wymieniona wyżej plantacja zdobyła wiele nagród na najlepszą meksykańską kawę.
Co więcej, producent zapewnia, że kawa jest „w smaku subtelna, dojrzała, apetyczna, głęboka”, o łagodnej kwasowości i doskonałej równowadze smakowej; dodaje, że posiada „lekką konsystencję i delikatny posmak orzechowo-czekoladowy”. Rekomenduje ją jako kawę poranną, zaparzaną w ekspresie ciśnieniowym. Sprawdźmy ją zatem.
1. Opakowanie
Cała seria „kaw świata” z palarni Astra charakteryzuje się białymi, estetycznymi opakowaniami z mapką na przodzie. Kolorystyka jest stonowana i zbalansowana: jedynie biel, brąz i ciepła czerwień. Tekturowe opakowanie można wygodnie zamykać i otwierać a sam jego dizajn sprawia, że pasuje do najbardziej eleganckiego wystroju wnętrza kuchni. W środku znajduje się nieprzepuszczalna torebka z ziarnami, zawierająca wentyl.
2. Aromat
Kawa Astra z Meksyku posiada bardzo przyjemny zapach, zarówno samych ziaren jak i naparu. Nie jest to zapach delikatny ale konkretny i zdecydowanie czekoladowy. W sam raz na pobudkę.
3. Smak
Również zdecydowany, mocny z czekoladowym finiszem. Body jest średnie, kwasowość niska. Ciężko mi zaś wyczuć obiecane nuty owoców cytrusowych czy pestkowych. Porównując ją z kawą etiopską jest o wiele bardziej wyraźna w smaku lecz nie tak słodka. Ale nadal jest to bardzo, bardzo dobra kawa i rzeczywiście – idealna na poranne orzeźwienie. Piję ją z wielką przyjemnością (bez cukru z odrobiną mleka).
4. Cena do jakości
I znów – za 250-gramowe opakowanie kawy zapłaciłam w sklepie internetowym jedynie 15 złotych. Przesyłka kosztowała mnie 12 złotych, ale przy zakupie większej ilości kawy jej cena wzrasta nieznacznie.
Subiektywna ocena w skali 1-10
Mocna 9, za smak, poranne przywrócenie do życia, czekoladowy, słodki posmak, idealny balans i lekką konsystencję. Nie daję dziesiątki, bo kawa z Etiopii lepiej trafiła w moje kubki smakowe. Ale to oczywiście kwestia indywidualna. Szczerze polecam kawę z Meksyku z palarni Astra każdemu, kto preferuje mocne uderzenie połączone z delikatnością.
Autorka artykułu: |