2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-07-31, 16:35
2020-06-19, 11:30
2020-03-25, 14:16
2020-03-21, 16:19
2020-03-14, 14:44
2020-02-24, 18:55
2020-02-12, 16:54
2020-02-05, 13:03
To moja pierwsza kawa z włoskiej firmy Illy. Nie przekonują mnie wielkie koncerny. Uważam, że po drodze gubią gdzieś jakość, o którą tak dba się w mniejszych firmach a zwłaszcza małych manufakturach. Jednak jak to mówią – nie spróbujesz, nie wiesz. Wybór padł na Monoarabikę z Gwatemali.
Puszka zawiera bardzo mało przydatnych informacji dla kawosza, który o ulubionej używce lubi wiedzieć więcej. Dużą część opisu zawiera informacja (w czterech językach) dotycząca walorów smakowych i o pakowaniu ziaren w atmosferze ochronnej. Ponadto z obrazka dowiadujemy się gdzie leży Gwatemala. Więcej przeczytać można - jak sądzę - na stronie internetowej.
Opakowanie
Nie mam zaufania do tego typu opakowań. Co prawda w szczelnie zamkniętym metalowym pojemniczku zapach nie ma szansy na ucieczkę ale kojarzy mi się z odległymi czasami i niezbyt dobrą jakością kawy. Jedno jest pewne, puszka jest wygodna i wygląda na to, że szczelna. Nie ma potrzeby angażowania dodatkowych akcesoriów do zabezpieczenia przed utratą aromatu, no i wygląda lepiej niż przeciętny słoiczek.
Aromat
Mam wrażenie, że większość kaw palonych we Włoszech, które piłam pachnie niezbyt przyjemnie i na dobrą sprawę podobnie, niezależnie od rodzaju ziaren. Nie określiłabym aromatu tej kawy jako atrakcyjny, raczej: zbyt mocny, ostry i gryzący.
Smak
Jak większość kaw z włoskich palarni i Monoarabica Guatemala wypalana jest w stopniu wysokim – typowo do włoskiego espresso. Parząc w ten sposób, co zaskakujące, kawa jest całkiem łagodna i ciut bezbarwna. Z zaparzania metodami alternatywnymi – drip i kawiarka – powstał napar zupełnie bez wyrazu. Niestety nie wyczuwam ani czekolady ani karmelu – zamiast tego posmak mocnego palenia typowy dla niezbyt dobrej jakości kaw.
Cena do jakości
Zapłaciłam 29 zł za ćwierćkilogramową puszkę. W tej cenie i przy kwotach niższych udawało mi się kupować kawy z półki specialty. Na tę jakość uważam, że to cena dość wygórowana.
Szczerze, chyba na razie porzucę markę Illy. Monoarabica Guatemala nie przekonała mnie swoim smakiem (a już na pewnie nie aromatem) czy jakością. Jeżeli zaś lubisz kawy z Illy i poszukujesz czegoś z niską zawartością kofeiny to sięgnij po nią śmiało. Dla mnie za szczelne opakowanie i łagodne espresso 6. Oczywiście rzadko przed zakupem danej kawy nie sprawdzam opinii o niej, chcę w ten sposób uniknąć niepotrzebnych wpadek. Moje zdziwienie jest tym większe, gdyż kawa ta ma w większości pozytywne czy nawet bardzo pozytywne opinie – tak więc najlepiej przekonaj się sam.
Autorka artykułu: |
lila
2020-06-24
Pani Agnieszko a jaka dobra kawe by pani polecila tylko nie mieszanki i nie kwasna ciagle szukam dobrej zarnistej