2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-07-31, 16:35
2020-06-19, 11:30
2020-03-25, 14:16
2020-03-21, 16:19
2020-03-14, 14:44
2020-02-24, 18:55
2020-02-12, 16:54
2020-02-05, 13:03
Jeśli jeszcze nie kupiłeś kawy Pellini Top, to przeczytaj naszą recenzję. Dowiesz się z niej, czego możesz się spodziewać po tym produkcie i czy rzeczywiście warto by trafił do Twojej filiżanki?
Pellini Top to mieszanka wyselekcjonowanych ziaren Arabiki (100%), uprawianych w klimacie górskim. Kawa jest delikatnie palona i zgodnie z zapewnieniami producenta, poddawana procesowi rygorystycznej kontroli. Potwierdzeniem tego jest prestiżowy certyfikat identyfikowalności procesu produkcji UNI 10939:2001, nadawany tylko nielicznym kawom we Włoszech. Co do smaku, Pellini Top ma się wyróżniać przyjemnym aromatem, subtelnym smakiem i zawartością kofeiny na poziomie zaledwie 1,3 %.
Patrząc na opakowanie od razu rzuca się w oczy elegancka czerń, kojarząca się zarówno z kolorem kawowego naparu, jak i prestiżem dla osoby, która go spożywa. Przynajmniej ja tak interpretuję wybór szaty graficznej, jakiego dokonał producent. Skoro jednak kawa ma mieć łagodny smak i aromat, kolorystyka mogłaby być nieco mniej „żałobna” i bardziej kojarząca się ze świeżością, ale może będzie lepiej, jeśli pozostawię tę ocenę Klientom. No dobrze, to przejdźmy dalej. Jak jest w takim razie z walorami organoleptycznymi Pellini Top?...
Zwykle sporządzam tę kawę na dwa sposoby – w kawiarce i wielofunkcyjnym ekspresie. Przyznam, że nawet częściej w tym drugim, trochę z lenistwa, trochę z wygody. Co mogę powiedzieć na temat zapachu, cóż chyba niczego tej kawie pod tym względem nie brakuje, bo jest naprawdę intensywny. Po prostu taki, jakiego oczekuje chyba każdy z nas. W czasie parzenia roznosi się nie tylko po kuchni ale prawie po całym domu. Czasem mam aż ochotę wyłączyć rekuperator wentylujący moje wnętrza, żeby utrzymywał się jak najdłużej. Muszę od razu podkreślić, iż aromat robi tym większe wrażenie, że sam napar jest w ustach nad wyraz łagodny.
Zdecydowanie delikatny, praktycznie bez cienia gorzkiego posmaku czy tym bardziej kwaśności. To nie oznacza, że kawa nie ma wyrazu – absolutnie, ma naprawdę głęboki i wyrazisty smak. Co bardzo istotne, nawet po wieczornym wypiciu mocnego naparu, nie miałem wrażenia, że kawa zapanowała nad moim układem krążenia. Czyli zgodnie z tym, co podaje producent, faktycznie kofeiny jest w niej niewiele. Napewno docenią to osoby, które biorą to pod uwagę przy zakupie każdej kawy.
Nie jest to kawa tania. Dostawcy internetowi sprzedają ją w cenach, mniej więcej od 95 do 110 złotych za kilogram. Nie ma co się jednak oszukiwać – dobry produkt, bez względu jaki, nigdy nie ma niskiej ceny, chyba że jest w jakiejś nadzwyczajnej promocji. Myślę więc, że stosunek ceny do jakości jest jak najbardziej uczciwy, choć w moim przypadku powoduje, że piję ją rzadziej niż częściej.
Chyba nie piłem jeszcze kawy, którą oceniłbym na 10 punktów. Może nawet takiej jeszcze nie ma albo moje doświadczenia są za ubogie, bo np. nie byłem nigdy w Etiopii czy na Jamajce. Za to, jeśli chodzi o kawę Pellini Top, daję jej 9 punktów, bo to naprawdę dobre ziarno. Kiedy uwolni się z niego smak i aromat, czuć że stoi za nim myśl i tradycja. Zresztą, zgodnie z powiedzeniem, żadne opowieści o wodzie, nie zastąpią jej łyka, dlatego polecam każdemu by przekonał się o tym osobiście.
Autor artykułu: |