2020-11-03, 17:31
2020-11-03, 17:31
2020-10-19, 14:05
2020-07-31, 16:35
2020-06-19, 11:30
2020-03-25, 14:16
2020-03-21, 16:19
2020-03-14, 14:44
2020-02-24, 18:55
2020-02-12, 16:54
2020-02-05, 13:03
Burundi to maleńki afrykański kraj, w którym 75% ludności zajmuje się uprawą kawowca poddawanego tzw. podwójnej fermentacji. Przeczytaj więcej o kawie uprawianej w Burundi w naszych "podróżach po kawowym świecie" a ja przedstawiam burgundzką kawę zakupioną na jednym z kawowych festiwali.
Podany profil sensoryczny wskazuje na to, ze kawa jest owocowa i soczysta. Można w niej wyczuć papaję, miód, earl gray i bergamotkę. Odmiana, którą miałam okazję zakupić to Red Bourbon, uprawiana na wysokości 1850 - 2057 m n.p.m. Ponadto, na opakowaniu podana jest dokładna lokalizacja uprawy oraz nazwa producenta. W tym przypadku jest to amerykańskie małżeństwo, które wraz z trójką dzieci przeprowadziło się do tego biednego kraju i po wielu trudach stworzyli nie tylko swoje własne miejsce pracy ale zrzeszyli również i pomogli tysiącom farmerów w rozwinięciu biznesu kaw speciality.
1. Opakowanie
Przyznam się, że zakupiłam tę kawę głównie ze względu na opakowanie - na froncie znajduje sie obrazek przedstawiający burgundzką kobietę z dzieckiem na tle wielkiego, fioletowego serca i liści kawowca. Spójrzcie sami.
Poza tym, szare opakowanie zawiera niezbędny wentyl i bardzo przemyślane zapięcie "na wcisk", dzięki któremu kawa szybko nie wywietrzeje - wielki plus dla Java Coffe za to zmyślne rozwiązanie.
2. Aromat
Rzeczywiście, choć to kawa, wyczuć można nuty herbaty earl gray, którą ostatnio bardzo często pijam. Ale nie tylko - jest w niej dużo słodyczy i kwiatowych nut. Ogólnie bardzo przyjemny aromat.
3. Smak
Niektórzy twierdzą, że kawa z Burundi należy do tych najlepszych. Nie śmiem kwestionować tego stwierdzenia. Chociaż zalecanym sposobem parzenia tej właśnie kawy jest filtr, ja zaparzyłam ją w makinetce, we french pressie i za każdym razem jej smak był wyjątkowy. Przede wszystkim, idealnie zbilansowany - z wyczuwalna nutą kwasowości, lekko gorzkawa ale też słodka i aromatyczna. Po dodaniu mleka robiła się bardzo łagodna. Aby poczuć jej właściwy smak i niczego nie stracić polecam jednak kawę czarną.
4. Cena do jakości
Nie pamiętam dokładnie, ale cena Gishubi Burundi na festiwalu to około 30-40 złotych. Nie jest to mało w porównaniu z kawami z supermarketu ale w końcu jest to specjalnie selekcjonowana i poddana specjalnej obróbce kawa luksusowego segmentu speciality. Warto zatem zapłacić nieco więcej.
Subiektywna ocena w skali 1-10
Ogólnie bardzo dobra kawa, w estetycznym i praktycznym opakowaniu. Piękny zapach, wyjątkowy smak. Jedynym minusem są bardzo twarde ziarna, które ciężko było mi mielić w młynku ręcznym. Pomimo tego, przyznaję kawie Gishubi Burundi 9 punktów.
Autorka artykułu: |