2018-08-08, 16:28
2018-08-08, 16:28
2018-07-25, 14:21
2018-05-29, 12:33
2018-04-19, 19:46
2018-04-17, 17:15
2018-04-17, 17:02
2017-06-30, 11:06
2017-06-30, 11:04
2017-06-30, 11:02
2017-06-30, 11:00
Podczas przygotowywania domowych posiłków warto czasami poeksperymentować. Można na przykład połączyć za sobą nietypowe smaki, które początkowo mogą sprawiać wrażenie zupełnie niedopasowanych, a jednak idealnie się uzupełniają! I tak jest w wypadku duetu: łosoś + kawowy sos z orzechową nutką.
Ryby, niestety, nie są częstymi gośćmi na naszych stołach – a szkoda! Chociaż muszę przyznać, że ów stan rzeczy chyba stopniowo zaczyna się zmieniać i coraz łaskawszym okiem spoglądamy na delikatne rybie mięso. Rybą, która dość często pojawia się w rodzimym menu, jest niewątpliwie łosoś. Wydaje mi się, że ciekawym daniem, które może zachęcić i do jedzenia ryb, i do małego szaleństwa w kuchni będzie łosoś w kawowym sosie.
Oto składniki potrzebne do przyrządzenia niniejszej potrawy:
Jak widać wszystkie składniki są łatwo dostępne, więc nie będzie problemu z ich kupnem. A teraz sedno sprawy, czyli jak przyrządzić naszego łososia.
Całe przygotowania należy zacząć od...ugotowania makaronu. W tym czasie, kiedy makaron już się gotuje, zabieramy się za sos. Kroimy cebulkę w dość drobną kostkę i podsmażamy na patelni ,,na złoto”. Do cebuli dolewamy zaparzoną wcześniej kawę i dusimy całość pod przykryciem do momentu, aż kawa zostanie wchłonięta. Następnie dodajemy śmietankę, posiekane orzechy i gotujemy wszystko, aż sos zgęstnieje. Do smaku doprawiamy solą i pieprzem.
Czas na przyrządzenie ryby. Filet z łososia posypujemy solą i pieprzem oraz skrapiamy sokiem z cytryny. Najlepiej jest upiec rybę na patelni grillowej, ale ponieważ nie wszyscy takową posiadają, można również usmażyć mięso w sposób tradycyjny.
Kiedy łosoś zaczyna się zarumieniać i jest niemalże gotów do podania, wracamy do makaronu. Mieszamy go z sosem i wykładamy na talerze. Na to oczywiście kładziemy rybę, a całość posypujemy natką pietruszki.
Zapewniam, że podczas przygotowywania tego dania pracy jest niewiele, a efekt niesamowity:) Po prostu – palce lizać!
Autorka artykułu: |