2018-08-08, 16:28
2018-08-08, 16:28
2018-07-25, 14:21
2018-05-29, 12:33
2018-04-19, 19:46
2018-04-17, 17:15
2018-04-17, 17:02
2017-06-30, 11:06
2017-06-30, 11:04
2017-06-30, 11:02
2017-06-30, 11:00
Tost z masłem orzechowym i chipsami ziemniaczanymi? Why not! W Ameryce to nic nadzwyczajnego, ale zupa z kawy!?..
Wspomniany we wstępie tost sam próbowałem i po solidnym opieczeniu obu kromek, bo oczywiście kanapka jest składana, da się to zjeść. Przyznam jednak, że ze średnim smakiem. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Natomiast kolejne danie, które znalazłem ostatnio w YouTube - cóż, nie zaryzykowałbym ani odrobinki.
Mam na myśli zupę z kawy. Prezenter dania, które podobno pochodzi z tradycyjnej kuchni Amiszów twierdzi, że jest całkiem dobre. Czymże jest więc ta zupa?
Otóż składa się z „cieniutkiego” ja słomka naparu kawy (wszelki brak umiaru to grzech z kofeiną włącznie), do którego wrzuca się resztki suchego chleba. Z komentarza filmowego dowiadujemy się również, że w bogatszej wersji zupy, można zatopić ciastka lub krakersy i dla podkręcenia smaku, dosypać do całości cukru lub zalać ją słodką śmietanką UHT (oryginalnie „creamer”). I byłby to jedyny składnik, który by mnie nie zdumiał, bo w końcu śmietanka do kawy jeszcze jakoś tam pasuje, ale chodziło o jedną z tych smakowych białych cieczy (oryginalnie: flvored), popularnych po drugiej stronie Atlantyku. Miałem okazję kiedyś spróbować. Smakowała średnio. Zresztą chyba podobnie jak omawiana zupa z kawy, bo jedna z konsumujących ją postaci na filmie zagadnięta, co o niej sądzi odpowiada, że to jednak danie z czasów Wielkiego Kryzysu (oryginalnie: Great Depression). :-)
Wielki Kryzys rozpoczął się od krachu na nowojorskiej giełdzie w 1929 roku, staczając Amerykę i świat w otchłań długotrwałej recesji. Wydarzenie było znamienne w skutkach. Doprowadziło do obniżenia poziomu życia setek milionów ludzi. Wielu historyków upatruje w nim, m.in. przyczyny pojawienia się ruchów faszystowskich we Włoszech i Niemczech oraz wszystkich związanych z nimi następstw dziejowych.
Całość tego gastronomicznego wyczynu można obejrzeć na klipie zamieszczonym w YouTube. Wszystko wygląda na nim, jak eksperyment wnuczka na dziadkach lub próba ich unicestwienia dla szybszego ziszczenia się zapisów testamentowych. Zresztą, co tu komentować. Najlepiej obejrzeć samemu.
Bon Appétit!
Autor artykułu: |