2019-06-30, 10:03
2019-06-30, 10:03
2019-06-04, 18:18
2019-06-04, 18:12
2019-06-04, 18:05
2019-02-25, 14:18
2018-09-11, 08:25
2018-09-05, 12:41
2018-09-05, 12:35
2018-06-13, 16:00
2018-06-13, 15:51
2018-04-27, 11:58
2018-03-12, 17:27
2018-03-08, 20:39
2018-03-08, 20:29
2018-02-08, 17:02
2018-02-08, 16:24
2017-12-01, 11:24
2017-12-01, 11:23
2017-11-27, 18:07
2017-11-09, 08:28
2017-11-09, 08:26
2017-11-09, 08:24
2017-10-02, 16:26
W każdej historii pochodzenia kawy znajdziemy wzmiankę o tym kraju – można rzec, że od Etiopii zaczęła się ponad już tysiącletnia przygoda jednego z najbardziej znanych napojów świata. Jedno z etiopskich powiedzeń brzmi: „Jeśli masz zmartwienie – napij się kawy, jeśli się cieszysz – napij się kawy, jeśli jesteś zmęczony – napij się kawy”. Odzwierciedla to jak bardzo związana jest ona z życiem mieszkańców tego kraju i jak daleko ją cenią.
Tutaj wszystko się zaczęło…
To w Etiopii podobno w IX w. naszej ery żył niepozorny pasterz Kaldi – odkrywca właściwości ziaren kawy. Podczas jednego z wypasów swoich kóz zaobserwował on, że po zjedzeniu owoców pochodzących z krzewów rosnących na jednym ze wzniesień jego zwierzęta są żwawe, pobudzone i skłonne do dłuższych wędrówek. Kaldi postanowił zerwać owoce i zanieść je do pobliskiego klasztoru, gdzie mnisi zaciekawieni jego odkryciem dokonywali obróbki ziaren, używając do tego rozmaitych sposobów. W ten sposób, podobno, doszło do odkrycia mocnego, pobudzającego naparu.
Do dzisiaj w Etiopii można spotkać naturalnie rosnące drzewka kakaowca, choć większość upraw to hodowle kontrolowane.
Uprawy i ich jakość
W Etiopii prawie 25% ludności utrzymuje się z pracy przy uprawie kawowca. Ogromną część upraw stanowią małe gospodarstwa przydomowe; mniej niż 1/5 zaś to wysokiej klasy plantacje. Ma to swoje dobre strony. Ziarna kawy poddawane są tradycyjnej obróbce ręcznej (mieszkańcy są po prostu zbyt biedni na dokonywanie inwestycji mających na celu ułatwienie im pracy – dla konsumenta jest to działanie na plus, w przeciwieństwie dla kieszeni etiopskiego hodowcy). Rolnicy zbierają wyłącznie dojrzałe, ciemnoczerwone owoce, które suszy się następnie na domowych klepiskach lub drewnianych platformach. Nocą ziarna kawy zabezpieczane są liśćmi bananowca. W ten sposób kawa ma wyschnąć do tego stopnia, aż miąższ będzie odpadał od ziaren pod lekkim dotykiem. Następnie na sitach przesiewa się zmielone ziarno oddzielając od niego wyschniętą tkankę.
Jak można łatwo wywnioskować: warunki klimatyczne, położenie geograficzne, całkowicie naturalny i ekologiczny sposób uprawy oraz wielowiekowe doświadczenie Etiopczyków w uprawie kawowca musi dawać produkt zawierający ziarna najwyższej jakości. Niestety mimo nakładu pracy to nie właściciele gospodarstw zarabiają na swych uprawach najwięcej a szereg pośredników. Dlatego cieszą informacje o podpisywaniu z producentami kawy umów na zasadzie handlu „fair trade” – jedną z takich firm jest amerykański Starbucks.
Smaki i odmiany kawy z Etiopii
W tym afrykańskim kraju uprawia się głównie arabikę. Rozróżnia się ją w zależności od regionu pochodzenia drzewek kawowca. I również regiony nadają poszczególnym gatunkom charakterystyczny smak. Najbardziej znane obszary to: Harrar, Sidamo, Djimmah, Keffa oraz Lekempte.
Odmiany kaw:
Jeżeli ktoś miał do czynienia z kawą etiopską to jest duża szansa na to, że ziarna te zyskały wiernego wielbiciela. Chyba nie ma nacji bardziej oddanej etiopskim ziarnom niż sami producenci. Podobno w kraju tym połowę ziaren eksportuje się a połowę wypija. Może ma to związek z tradycją? Według rodzimych rytuałów każdy Etiopczyk powinien wypić co najmniej 3 filiżanki kawy dziennie – pierwszą mocną, drugą słabszą a trzeciej towarzyszyć powinien cichy relaks. A to tylko jeden z ich ciekawych zwyczajów. Być może ktoś z Was będzie mógł przekonać się o tym na własnej skórze zwiedzając ojczyznę kawy.
Autorka artykułu: |